WolfMonster
Tereny. => Ocean => Wątek zaczęty przez: Ayame w Sierpień 21, 2013, 22:28:27
-
Pomost prowadzący do oceanu.
(https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7hKYRFyRkJDcJFXrkKoJyW6RI4UFpb1kKoTVc16R1eiORHVx7)
-
Weszła. Usiadła na deskach i czytała swoją czernową książkę zasłuchana w szum fal
-
przewróciła kartkę i zaczęła czytać kolejną stronę mocno podniszczonej księgi
-
westchnęła. Zamknęła książkę i położyła ją obok siebie. Położyła się i patrzyła na niebo
-
*co by tu robić?* zapytała sama siebie... Patrzyła na dwiazdy i szukała jakiś układów..
-mały wóz- mruknęła
-
Wstała i popatrzyła na długość pomostu.. Stanęła na jego końcu (przy piasku) i zaczęła biec... tuż przy krawędzi wyskoczyła w powietrze, zrobiła salto i wpadła do wody.
-
Wyłoniła się z wody i podpłynęła do brzegu... Była mokra ale to co. Weszła na pomost i zabrała książkę.. Wyszła
-
Weszła-Ją nic nie obchodzi-powiedziała-nawet jej własna rodzina-powiedziała, łza poleciała jej z oka.
-
Obudziła się, wyszła.
-
Weszłam, szybko wziełam broń i wybiegłam.
-
Weszła... Usiadła na środku pomostu z twarzą skierowaną w otwarte morze... zaczęła grać:
https://www.youtube.com/watch?v=fFLPdxdvEXk
-
Weszłam. Rozejrzałam się.
-
Podniosła głowę i popatrzyła na morze. A potem znów przejechała dłonią po strunach i zaczęła grać dalej
-
-Ładnie grasz
-
Przestała grać i popatrzyła na Ayame
- dzięki- powiedziała
-
Uśmiechnęłam się.
-
Westchnęła...
- cicho tu- powiedziała
________________
no dobra...
Kończę chyba z tą nieśmiałością... Ale tylko dla cb xD
-
Wzruszyłam ramionami.
-Jeśli jest cisza co aż w uszach dzwoni
To mnie takiej potrzeba ciszy
Po mojej głowie tabun myśli goni
Chcę przeczekać aż się sam uciszy
Zapleciony w szemranie strumienia
Nasłuchuję co jest niesłyszalne
Topię w zdroju niemiłe wspomnienia
Pośpiech życia i sprawy banalne
Oczyściwszy swoją duszę i ciało
Zdzieram z twarzy maskę codzienności
Lecz w strumieniu me odbicie zaszeptało
Nie uciekniesz od rzeczywistości-powiedziałam
-
- można z tego zrobić piosenkę- powiedziała. Popatrzyła na struny gitary i zaczęła powoli grać melodię podśpiewując tekst
-
-Znam wiele wierszy... Wierszy o ciszy... Bólu...samotności... o życiu i o śmierci...-powiedziałam
-
- a jakieś wesołe??- zapytała
-
-Nie
-
- szkoda- powiedziała
-
- idę się przejść- wzięła gitarę i wyszła
-
Skinełam głową.